+48 22 53 04 873 wschod@misje.pl

40 osób z pogrążonego w wojennym chaosie Doniecka przebywają na letnim wypoczynku w Kalwarii Zebrzydowskiej. Dzięki staraniom Zespołu Pomocy Kościołowi na Wschodzie przy KEP i Fundacji “Pomoc Polakom Donbasu” mogą na kilkanaście dni oderwać się od trudów codziennego życia w tzw. Donieckiej Republice Ludowej.

– Chcieliśmy, żeby ci, którzy na co dzień żyją w wojennej traumie mogli od tego wszystkiego odetchnąć, zobaczyć Polskę, a także spotkać się swoimi parafianami, którzy wyjechali wcześniej z Doniecka i obecnie mieszkają w Polsce i tu na nowo organizują swoje życie – wyjaśnia w rozmowie z KAI ks. Leszek Kryża TChr, dyrektor Zespołu Pomocy Kościołowi na Wschodzie przy KEP.
Jak dodaje, wśród przybyłych na wypoczynek są osoby polskiego pochodzenia, a wszystkich łączy zaangażowanie w życie jedynej donieckiej parafii katolickiej. Podczas pobytu w Polsce, odwiedzili już m.in. Wadowice, Wieliczkę, wzięli też udział w tegorocznym Wielki Odpust Tuchowski. Jak podkreśla ks. Kryża dla wielu osób, nawet o polskich korzeniach, trwający pobyt, to pierwszy osobisty kontakt z Polską.

Pytany o to, czy goście nie zechcą “skorzystać z okazji” i pozostać w Polsce, kapłan zaprzecza. – Na razie wiemy, że wszyscy wrócą do Doniecka. A jaką decyzję podejmą w przyszłości? To zależy od ich wspomnień, jakie z tą wywiozą, a także od możliwości finansowej – wyjaśnia. Zachęca też do nawiązania kontaktu z przybyłymi, za pośrednictwem Zespołu Pomocy Kościołowi na Wschodzie lub Fundacji “Pomoc Polakom Donbasu”.

Licząca 40 osób grupa, która przybyła do Polski, składa się z osób w różnym wieku – przede wszystkim rodzin. To parafianie z kościoła p.w. św. Józefa Robotnika w Doniecku – jedynej parafii w mieście, które od czasu wojny na wschodniej Ukrainie pozostaje w granicach tzw. Donieckiej Republiki Ludowej. Parafią opiekuje się jedyny katolicki duszpasterz, przebywający na terenie samozwańczej republiki: chrystusowiec ks. Mikołaj Pilecki.

DSC02522-1024x768
11.07.2018 , azr, Kalwaria Zebrzydowska Ⓒ ℗
KAI Fot. Dorota Abdelmoula

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Scroll to Top